niedziela, 1 lutego 2015

Prolog

-Mogę popłynąć sama- powiedziała Anna stukając łyżką o skraj miski z owsianką.
-Nie zaczynaj- przerwała jej Elsa.
-No weź, zawsze chciałam zobaczyć Afrykę!- zawołała proszącym tonem.- Kto wie może na naszej koloni będzie co ciekawego. A zawsze nasz handel lodem może się skończyć, naprzykład ktoś wynajdzie maszynę do robienia zimna i kostek lodu...
-Maszynę do lodu?- wtrącił się Kristoff wychylając głowę znad szafki i patrząc na Else i Anne siedzące przy stole.- Niby jakim cudem ktoś ma wymyślić maszynę do lodu?
-Kristoff! Po czyjej stronie jesteś?- zapytała Anna zakładając ręcę na piersiach.
-Oczywiście Aniu że po twojej- mruknął dla świetęgo spokoju i ugryzł kawałek marchewki.
-No nie wiem...- powiedziała Elsa prostując się na krześle.-Albert zawsze może zająć się królestwem przez ten czas...
-Czyli płyniemy?!- zawołała z entuzjazmem Anna klaszcząc w dłonie.
-Tego nie powiedziałam- zaprotestowała Elsa.- Ale nie mówię że nie...
-To kiedy wyruszamy?
-Anno ja nawet nie powiedziałam że...
-No tak! Trzeba się pakować...
-Anno czy ty to robisz specjalnie?
-Tą zieloną sukienkę, tak jest śliczna. Hmm... myślisz że przydadzą mi się te nowe spinki?


3 komentarze:

  1. Hehe :D Ta Anka to zawsze ;)
    Mini pytanko od psychofanki Jelsy: czy pojawi się Jack ? (:
    Od razu lecisz do: "Inspiracje - Co Czytam", na moim głównym blogu: "the-cold-never-bothered-me-anyway.blogspot.com" ^^
    Czekam na nexta/y! <3
    Pozdrawiam i pa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do Jelsy. Niewiem.
      Paringi dodaje raczej spontanicznie

      Usuń
    2. A ok. Ale i tak świetne :**

      Usuń